e-WANOGA

Obrazek tytułowy


Rybacy z Karlikowa

Wędrując po Sopocie nie sposób nie trafić w nim na słynny deptak - ulice Bohaterów Monte Cassino, każdy też chyba był na sopockim molo. Warto jednak czasem wyrwać się z gwarnego tłumu, kłębiącego się w najmodniejszych miejscach kurortu, by odszukać zakątki mniej ludne, nieznane a pełne uroku. Spróbujmy znaleźć Sopot taki, jakim był przed laty i zobaczyć jak wyglądał, nim stał się kurortem o europejskiej sławie. Odwiedźmy rybacką osadę w Karlikowie.


na przystani

Mieszkańcy dawnego Sopotu z dawien dawna żyli z morza. Świadczą o tym choćby znaleziska archeologiczne z sopockiego Grodziska, gdzie odkryto narzędzia służące do łowienia oraz kości fok. Dzisiaj foki na południowym wybrzeżu Bałtyku to wielka rzadkość, kiedyś jednak licznie zamieszkiwały nasze plaże. Tutejsze dobra od wieku XIII znajdowały się we władaniu oliwskich opatów, którzy wystawiali przywileje rybołówcze gdańskim patrycjuszom. Ci osiedlali rybaków i dzierżawili im przystanie i łowiska. Niezależni rybacy pojawili się w Sopocie dopiero na początku XVIII wieku, płacili oni czynsz dzierżawny bezpośrednio opactwu - musieli oddawać opactwu co szóstego złowionego łososia oraz każdego jesiotra, mieli też do odpracowania w opackim folwarku osiem tygodni. Poborem ryby zajmował się wyznaczony przez opata sołtys, on też wyznaczał terminy odrobku.


Minęły dziesięciolecia i wieki i rybacka wioska przekształciła się w miasteczko i modne letnisko. Do tego czasu główna przystań rybacka znajdowała się w okolicy dzisiejszego mola, potem przesunięto ją w rejon obecnych Łazienek Północnych. Jednak kuracjuszom przeszkadzała woń ryb i krzyki mew, więc rybaków zmuszono do kolejnej przeprowadzki. Nowa przystań powstała przy ujściu potoku Karlikowskiego i istnieje tu do dziś. Zaś w pobliskim Lasku Karlikowskim powstała rybacka osada, której pozostałości zachwycają każdego, kto trafi do tego uroczego zakątka.

domki na Placu Rybaków
na placu czas się zatrzymał

Gdy się w nim znajdziemy, zobaczymy niewielki, prostokątny, porośnięty starymi sosnami placyk z wielką starą kotwicą na środku zieleńca. Otaczają go malownicze, niewielkie, ceglane domki. Plac Rybaków (Fisherplatz), był centralnym punktem dawnej osady, został ukształtowany w 1914 r. Ceglane domki dookoła projektował architekt Paul Puchmüller, ich budowę zakończono na kilka lat przed wojną. Rybacka osada stanowi dzisiaj jeden z najcenniejszych zabytków dawnej architektury Sopotu. Niektóre domy przyozdobione są sieciami, łodziowymi latarniami, kotwicami i innymi elementami rybackiego wyposażenia. Szkoda, że to tylko ozdobniki, bowiem na Placu Rybaków od wielu lat nie mieszka już żaden rybak.

Ale wystarczy przejść kilkadziesiąt metrów, by znaleźć się w rybackiej przystani. Jeszcze przed wojną było tutaj ponad 50 łodzi, dziś jest ich zaledwie kilka. Na brzegu suszą się rozwieszone sieci, obok zaś stoją klasyczne kaszubskie łodzie rybackie. Stąd właśnie codziennie o brzasku wyruszają na swój połów. Łowią zwykle śledzia, dorsza i flądry, z rzadka w ich sieci trafi węgorz. Jak wszyscy rybacy z Zatoki Gdańskiej, także i ci borykają się z rybim chwastem, przywleczonym z Morza Czarnego - żarłoczną babką (byczkiem). Gatunek ten przybył prawdopodobnie w wodach balastowych jakiegoś statku i teraz systematycznie wypiera naturalnych gospodarzy zatoki. Rybacy i ichtiolodzy obawiają się, że za kilkanaście lat będzie to jedyny gatunek ryb w naszej części Bałtyku.
Od niedawna sopockich rybaków wspomaga i strzeże niezwykła kapliczka. Umieszczono w niej pamiątkę z wizyty papieża Jana Pawła II w Sopocie - drewnianą figurę Chrystusa, wypatrującego powracających rybaków. Podczas pamiętnej wizyty stanowiła ona element papieskiego ołtarza. W nocy na kapliczce zapalana jest latarenka - drogowskaz dla rybackich łodzi.

w oczekiwaniu na rybaków

Do Karlikowa i Placu Rybaków najlepiej dojść ze stacji SKM Sopot Wyścigi ulicą Polną. Po przekroczeniu ulicy Bitwy pod Płowcami skręcamy w uliczkę Rybaków, i już jesteśmy na miejscu. Na plac możemy też zboczyć z nadmorskiego deptaku na wysokości rybackiej przystani.


(artykuł ukazał się w "Życiu" z 20.01.2001r.)

powrót do wędrówek po (nie)znanym Trójmieście

powrót do głównej strony


©Krzysztof Nowak
Gdańsk 2003
Strona powstała przy pomocy programu Pajączek