|
We wrześniu 1939 roku, gdy padła Gdynia, na Kępie Oksywskiej jeszcze przez wiele dni trwały zaciekłe walki. Jej obszar zamieniono w obronny bastion, chroniony bunkrami, umocnieniami ziemnymi i bagnistymi dolinami Redy i Chylonki. W ciągu 9 dni walk poległo dwa tysiące żołnierzy, niemal dwakroć więcej zostało rannych. Gdy przyszło do kapitulacji, dowódca lądowej obrony Wybrzeża, pułkownik Stanisław Dąbek popełnił samobójstwo. W miejscu jego śmierci znajduje się pamiątkowy głaz, stoi on na terenie jednostki wojskowej w Babich Dołach. Możemy też odszukać inne ślady tamtych krwawych lat, np. na obrzeżach nowego cmentarza garnizonowego w Oksywiu, tuż nad urwiskiem klifu, zobaczymy stanowisko strzeleckie i podziemne bunkry.
|
|