e-WANOGA

Obrazek tytułowy


Gdańskie Termopile
(Westerplatte)

Najlepszą porą na odwiedziny półwyspu Westerplatte jest wrzesień. Co roku w rocznicę wybuchu wojny o świcie gdańszczanie przychodza, by zapalić lampki... Ten niewielki fragment Mierzei Wiślanej to - obok Poczty Polskiej w Gdańsku - najważniejsze miejsce pamięci związane z wybuchem II wojny światowej. Miejsce, które każdy (nie tylko) gdańszczanin powinien odwiedzić.


pomnik

Westerplatte to niewielki cypel u ujścia Martwej Wisły. Jeszcze w na początku XIX wieku był on odcięty od stałego lądu. Na położonej w strategicznym miejscu wysepce podczas wojen powstawały obozy warowne i reduty. Gdy w roku 1734 Gdańsk toczył wojnę w obronie króla Stanisława Leszczyńskiego, na wyspie powstał obóz wojsk francuskich, zdążających Gdańskowi z odsieczą. Po raz drugi Francuzi ufortyfikowali się na Westerplatte podczas odwrotu z wyprawy moskiewskiej w roku 1813. Wkrótce potem wody Wisły i prądy morskie naniosły tyle budulca, że przesmyk między wysepka a lądem został zasypany. Miejsce to wówczas stało się ulubionym kąpieliskiem gdańszczan, powstała tam też przystań dla statków żeglugi przybrzeżnej. Półwysep ten był stopniowo zalesiany, stając się zwolna kolejnym nadmorskim parkiem Gdańska.

Po I wojnie światowej sytuacja Westerplatte uległa diametralnej zmianie. Powstało wówczas Wolne Miasto Gdańsk, zaś w roku 1924 na mocy postanowienia Ligi Narodów półwysep przeszedł pod administrację Rzeczpospolitej Polskiej. Utworzono na nim Polską Wojskową Składnicę Tranzytową - przystań i magazyny do przeładunku importowanej broni dla Wojska Polskiego. Międzynarodowy traktat stanowił, że obsadę mogło stanowić 88 żołnierzy. Polska strona zastrzegła sobie prawo zwiększenia załogi w wypadku zagrożeń zewnętrznych.

Składnica Westerplatte w krótkim czasie stała się sprawnym portem przeładunkowym. Wybudowano basen portowy, doprowadzono bocznicę kolejową, zamontowano portowe urządzenia. Oprócz statków transportowych na Westerplatte zawijały też polskie okręty wojenne, co w roku 1932 doprowadziło do kryzysu w stosunkach polsko-gdańskich. Władze Gdańska kwestionowały prawo polskiej Marynarki Wojennej do wpływania na teren Wolnego Miasta, cały spór zakończył się dopiero po trzech latach demonstracyjnym zawinięciem do Gdańska niszczyciela "Wicher" i ustępstwem ze strony gdańskiego senatu. Tę historię świetnie odzwierciedlili twórcy znakomitego serialu o polskim wywiadzie lat międzywojennych "Pogranicze w ogniu" - jeden z odcinków poświęcono walce dyplomatycznej o prawa Rzeczypospolitej w Wolnym Mieście Gdańsku.

W połowie lat trzydziestych wybudowano koszary i wartownie oraz mur, uniemożliwiający obserwację terenu składnicy. Natomiast w obliczu wojny Westerplatte zostało dodatkowo ufortyfikowane, załogę dozbrojono i powiększono.
Umocnienia PWST składały się z wewnętrznego pierścienia pięciu wartowni z lekkimi schronami bojowymi w przyziemiu oraz zewnętrznego pierścienia siedmiu placówek - ziemianek umocnionych drewnianymi balami (bale te pozyskano przy okazji prac na przedpolu - wycince przewidywanych torów ostrzału). Były to placówki: "Wał" (d-ca kpr. Szamerski), "Prom", "Przystań", "Elektrownia", "Łazienki", "Fort" i placówka sierżanta Deika. Centralny punkt obrony stanowiły koszary ze stanowiskami karabinów maszynowych.

Na teren półwyspu przemycono znaczne ilości broni, w dniu wybuchu wojny placówka dysponowała:
- jedną armatą kalibru 75 mm (prod. rosyjskiej 1905 r.)
- 2. armatkami p-panc 37 mm (Bofors)
- 4. moździerzami 81 mm
- 36-40. ciężkimi, lekkimi i ręcznymi karabinami maszynowymi
- bronią strzelecką krótką i długą załogi.

"Schlezwig-Holstein", który w dniu 25 VIII przycumował w Nowym Porcie (naprzeciwko Westerplatte) dysponował 4. działami 280 mm, 10. działami 150 mm, 4. działami 88 mm oraz znaczną ilością broni małokalibrowej. Na jego pokładzie przypłynęła kompania szturmowa marynarki (Marine Sturmkompanie Kriegsmarine), która wzmocniła siły gen. Eberhardta znajdujące się w Wolnym Mieście Gdańsk. Grupa ta (w sile brygady - 8-10 tys. os.), składała się z 2 pułków Landespolizei (policji krajowej), formacji obrony wybrzeża, S.A. oraz SS Heimwehr Danzig. Atakiem na Westerplatte kierować miał dowódca "Schlezwig-Holsteina" kmdr. Gustaw Kleikamp.

W przededniu wojny stan polskiej załogi wynosił 206 (wg innych źródeł 209) osób, jej dowódcą był major Henryk Sucharski. Kadrę oficerską stanowili: kpt. Franciszek Dąbrowski (z-ca dowódcy), kpt. Mieczysław Słaby (lekarz), por. inż. Stefan Grodecki (of. techniczny), por. Leon Pająk (d-ca placówki "Prom"), ppor. Zdzisław Kręgielski (d-ca placówki "Przystań").

1 września strzały z pancernika rozpoczęły wojnę. Placówka broniła się aż 7 dni, poddała się dopiero w wyniku braku amunicji, zaopatrzenia i coraz większych strat.
Pierwszego dnia walk Westerplatte odparło trzy szturmy, zginęło czterech żołnierzy (kilkunastu odniosło rany). Przeciwnik utracił 82 zabitych i szereg rannych. Działo kpr. Grabowskiego, nim zostało zniszczone przez artylerię pancernika, zniszczyło stanowiska niemieckich CKMów na latarni, wieży kościoła i w spichlerzach w Nowym Porcie. Oprócz "Schlezwig-Holsteina" ostrzał placówki prowadziły baterie haubic z Brzeźna i Oliwy oraz bateria moździerzy 210 mm i artyleria niszczycieli operujących na Zatoce Gdańskiej.
Drugiego września nastąpił nalot bombowy w wykonaniu 47 bombowców nurkujących Ju 87 "Stuka" - w jego wyniku zniszczona została Wartownia nr 5, zginęło ośmiu żołnierzy.
Kolejne trzy dni walk to nieustanny ostrzał półwyspu z morza i lądu oraz wymiana ognia między stanowiskami polskimi a linią niemiecką.
Szóstego września Niemcy podjęli próby podpalenia lasu na Westerplatte za pomocą cystern kolejowych i miotaczy ognia - wszystkie udaremnione przez obrońców. Natomiast ostatniego dnia od świtu nastąpił kilkugodzinny zmasowany ostrzał artyleryjski i szturm - znów odparty. Jednak w obliczu braku amunicji, zaopatrzenia i coraz większych strat zapadła decyzja o kapitulacji.

Przebieg obrony oraz związane z nią pamiątki możemy obejrzeć w Wartowni nr 1. W miejscu Wartowni nr 5, całkowicie zniszczonej podczas nalotu, utworzono niewielki cmentarz wojenny, na którym spoczęło 15 poległych oraz prochy dowódcy, zmarłego wkrótce po wojnie. Obrońców Wybrzeża upamiętnia wielki obelisk w kształcie miecza wbitego rękojeścią w ziemię, ustawiony na wyniosłym kopcu usypanym nad kanałem portowym. Napisy na nim upamiętniają obronę Westerplatte, Poczty Polskiej, Oksywia i Helu. Nim go postawiono (w 1966 r.), teren Westerplatte jeszcze raz stał się areną działań wojennych. W autentycznych plenerach nakręcono znany film o obronie półwyspu.


spotkanie

W niemal pół wieku po bohaterskim Wrześniu Westerplatte raz jeszcze przeżywało wielkie chwile. 12 czerwca 1987 roku na placu pod pomnikiem spotkał się z młodzieżą Wybrzeża papież Jan Paweł II. Padły wówczas pamiętne słowa:


"[...] tu, na tym miejscu, na Westerplatte, we wrześniu 1939 roku, grupa młodych Polaków, żołnierzy, pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego, trwała ze szlachetnym uporem, podejmując nierówną walkę z najeźdźcą. Walkę bohaterską. Pozostali w pamięci narodu jako wymowny symbol. Trzeba, ażeby ten symbol wciąż przemawiał, ażeby stanowił wyzwanie dla coraz nowych ludzi i pokoleń Polaków. Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje "Westerplatte". Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można "zdezerterować"..."

homilia




Na historyczny półwysep dojedziemy z centrum Gdańska autobusem ZKM nr 106 i 158. Możemy też wybrać się na wycieczkę rowerem, wówczas musimy przez Wyspę Spichrzów pojechać ulicami: Szafarnią, Angielską Groblą, Siennicką, Lenarowicza i Sucharskiego. W dni powszednie możemy skorzystać z promu na Martwej Wiśle, kursującego z Nowego Portu (przystań przy ulicy Starowiślnej) do Wisłoujścia. Przy okazji wycieczki możemy też zwiedzić twierdzę Wisłoujście.


(skrócona wersja tego artykułu ukazała się w "Życiu" z 16.09.2000r.)



powrót do encyklopedii
powrót do wiadomości kursowych
powrót do głównej strony

©Krzysztof Nowak
Gdańsk 2003
Strona powstała przy pomocy programu Pajączek