e-WANOGA
Poczta Polska
(sobota 29.III.2003.)
POCZTA POLSKA
Drugie skrzydło budynku dawnej Poczty Polskiej - czoło kompleksu budynku od strony Placu Heweliusza dawnego (dziś Plac Obrońców Poczty Polskiej) zajmował Drugi Komisariat Policji Gdańskiej.
5 stycznia 1925 - Polski Urząd Pocztowy Nr 1 zaczął urzędować w tym gmachu (otwarcie). To skrzydło zostało oddane od użytku poczcie i Dyrekcji Okręgowej Poczty i Telegrafów w Wolnym Mieście Gdańsku. Poczta Polska w Gdańsku obsługiwała polskich odbiorców i nadawców przesyłek do Polski i z Polski w ściśle określonych strefach Gdańska. Port Gdański i obszar miasta bezpośrednio związany z obszarem funkcjonowania poczty.
10 polskich skrzynek pocztowych (zielonych, czerwonych) na obszarze Gdańska. Miały one napis: "tylko dla przesyłek z Polski i dla Polski"
Urząd nr 1 był głównym urzędem poczty polskiej w Gdańsku, zajmował się: listy, paczki, przesyłki wartościowe, obrót pieniężny, spedycja pocztowa.
Przesyłki kolejowe w urzędzie nr 2 (mały ceglany budynek obok KFC na dworcu),
Urząd Poczty Zamorskiej, Urząd Pocztowy nr 3, budynek w kształcie pałacyku na Dworcu Wiślanym, do obsługi przesyłek morskich (zagranicznych). Do dziś nietknięty.
1 września w godzinach porannych znajdowało się tu 56 pocztowców [wg innych źródeł: 55 pocztowców, 1 kolejarz, 1 kobieta i 1 dziecko]. Dyr. (i doktor) Jan Michoń (dyrektor Okręgowej Poczty i Telegrafów), Alfons Flisykowski (urzędnik pocztowy wyższy rangą - zastępca podreferendarz), Konrad Guderski (podporucznik rez., do tego inżynier budowlany) - przyjechał latem, miał być dowódcą obrony Poczty Polskiej. Także pracownicy którzy należeli do drużyny obronnej, którą przygotowywano od kilku lat, do tego grupa pracowników z dyżuru nocnego z 31.08 na 01.09. Oraz żona dozorcy - Małgorzata Pipkowa i ich wychowanica, Erwina Barzychowska (11 lat).
Uzbrojenie: Mieli 3 rkm-y (po jednym na każde piętro), 2 skrzynki granatów i 41 pistoletów.
Odcięte zostało połączenie telefoniczne i elektryczne. Obrona na piętrach, reszta osób schroniła się w piwnicy.
Obrona była bardzo zacięta, więc hitlerowcy sprowadzili 2 samochody pancerne - Ostmarkt i Sudetanmarkt, z nich ostrzał. Przez 14 godzin bohaterska obrona pocztowców skutecznie odpierała atak. Niemcy sprowadzili dużą armatę (haubicę) i oddział saperów. Siła uderzeniowa chałbicy spowodowała masę zniszczeń, w związku z czym nastąpiła niemożność utrzymania stanowisk przy oknach. Obrońcy zeszli do piwnicy. Zginął Konrad Guderski - został trafiony odłamkiem granatu i zginął. Następował ostrzał z poziomu piwnic. Hitlerowcy zarządzili opróżnienie mieszkań okolicznych, w razie gdyby nastąpiła konieczność wysadzenia budynku.
Hitlerowcy postanowili zalać przy użyciu pompy piwnicę masą benzyny i benzoru i podpalić (granatami, miotaczem płomieni). 5 osób zginęło od poparzeń, 6 bardzo ciężko poparzonych. Pocztowcy postanawiają poddać budynek. Jan Michoń wychodzi z białą płachtą - zastrzelony. Potem tak samo wychodzi Wąski (???) i też zastrzelony. Alfons Flisykowski wychodzi jako trzeci i krzyczy po niemiecku, że się poddaje - nie zastrzelili go, budynek poddany. Obrońcy zostali podprowadzeni pod mur (teraz tam płaskorzeźba jest). W godzinach od 17-19 nastąpiła selekcja i wstępna identyfikacja. 6 osób podjęło próbę ucieczki z gmachu - 4- rem się to udało (schowali się w pobliskich mieszkaniach). Reszta obrońców zaprowadzona do Victoria Schule (gimnazjum przy obecnej ul. Kładki) i bita. Hitlerowcy uznali ich bohaterską walkę, ale nie chcieli dopuścić, by obrońcy stali się bohaterami. Postawiono obrońców przed sądem polowym grupy Eberhardta (??) i skazano tam pod zarzutem partyzantki ("wolni strzelcy") na śmierć. 5 X wyrok wykonano na Zaspie (na obszarze dzisiejszego dawnego lotniska). Po wojnie nie można było znaleźć ich grobów. Dopiero w sierpniu 1991 r. przy osi pasa startowego przy budowie banku, dokł. garaży, operator koparki na głębokości ponad 2 m natrafił na szczątki ludzkie. Była to mogiła obrońców Poczty Pol., 38 szkieletów. W 1992 r. zostali uroczyście pochowani po mszy w św. Brygidzie w specjalnej kwaterze Obrońców Poczty Pol. na cmentarzu na Zaspie.
Jakim prawem ich skazano? Po wojnie wyrok niemieckiego sądu stwierdził, iż skazano ich wbrew prawu obowiązującemu wtedy. Rodziny ofiar dostały odszkodowania tytułem zbrodni sądowej.
Na zewnątrz
Teraz za Muzeum Poczty jest Technikum Łączności.
Dzielnica Osiek - prawdziwe stare domy.
Teren ukazuje FALE - założenie Gdańska nad Bałtykiem.
Pomnik Nike walcząca i pocztowiec - monument epoki Gierka. Projekt prof. Kuczma (?)
2 gablota od wejścia - NA PAMIĘĆ !!!!
Opracowała: Agnieszka Falejczyk & Magdalena Gburczyk
©Krzysztof Nowak
Gdańsk 2003
Strona powstała przy pomocy programu Pajączek